Zawsze mieszkałem w Rokitnicy. Tu w dzieciństwie bawiłem się z kolegami, tu chodziłem do przedszkola (przy ul. Nyskiej), tu też w roku 1982 w Szkole Podstawowej Nr 29 rozpocząłem swoją edukację. Podczas kolejnych etapów kształcenia, szkoły średniej i studiów również mieszkałem w Rokitnicy, wiec koleją rzeczy było założenie rodziny i oczywiście zamieszkanie z żoną w Rokitnicy. Niby nic takiego, życiorys jak wiele, wiele innych, ale mieszkając tu tyle lat postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej o miejscowości, w której mieszkam. Celowo piszę „miejscowości”, bo nie zawsze Rokitnica była częścią Zabrza.

Ułatwieniem w zgłębianiu tego tematu jest fakt, że mam to szczęście, że żyją jeszcze oboje moi dziadkowie, którzy w Rokitnicy mieszkają od czasów, kiedy nosiła jeszcze nazwę Martinau. To dzięki Nim w 2003 roku trafiła w moje ręce książka Pana Zygmunta Pierszalika pt. „Dawne dzieje Rokitnicy cz. 1”. Książka ta była kwintesencją tego, czego szukałem, czyli rzetelnej, kompetentnej i autentycznej informacji historycznej o Rokitnicy. Niestety wydawnictwo to jest aktualnie zupełnie niedostępne, dlatego też w roku 2005 zdecydowałem się założyć stronę internetową o Rokitnicy i podzielić się zdobytą wiedzą z innymi mieszkańcami naszej dzielnicy. Aby móc zrealizować mój pomysł musiałem odnaleźć autora tej książki i przekonać go, aby wyraził zgodę na jej chociażby częściowy przedruk na mojej stronie. I tak to jeszcze w sierpniu tego samego roku miałem ogromną przyjemność spotkać się z autorem tej książki, Panem Zygmuntem Pierszalikiem, który nie tylko wyraził wówczas zgodę na jej przedruk na stronie internetowej w całości, ale po kilku latach zadzwonił do mnie i poinformował, że ukazała się już druga jej część i również zachęca do jej zamieszczenia na łamach tej strony.

Panie Zygmuncie, jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za materiały i informacje, a czytelników zachęcam do zgłębiania wiedzy historycznej o naszej dzielnicy na łamach niniejszej strony.

 Z wyrazami szacunku

Sebastian S.